close
InstagramYoutube
Blog

PRIMADENT - Mercedes wśród placówek stomatologicznych (VIP nr 14)

Wróć do listy arrowarrow
16.12.2010

Rozmowa z Iwoną Cierplikowską, lekarzem stomatologiem, właścicielką Primadent DentalClinic w Rzeszowie

Primadent już na dobre wrósł w rzeszowski rynek stomatologiczny...

To prawda, ale pierwszy gabinet założyliśmy w Sokołowie Młp. w 1993 roku, 6 lat później przenieśliśmy się do Rzeszowa, gdzie nastąpił bardzo intensywny rozwój firmy. Już po roku działalności mieliśmy pięć gabinetów stomatologicznych. Moim nadrzędnym celem było stworzenie miejsca zapewniającego Pacjentom kompleksową opiekę, a w Rzeszowie nie było takiej przychodni. Po kilku latach działalności okazało się, że potrzebujemy jeszcze więcej przestrzeni, jednak trudno było znaleźć lokal, który umożliwiałby zrealizowanie mojej wizji rozwoju i pozwalał na stworzenie placówki kreującej standardy leczenia stomatologicznego. Stało się jasne, że taką placówkę można stworzyć tylko w specjalnie zaprojektowanym i zbudowanym budynku. Zaczęłam szukać działki. Udało się to w 2005 roku, a dwa lata później powstał projekt takiej placówki. Od początku realizacji inwestycji mnożyły się problemy inwestycyjne, ale kierując się swoim życiowym mottem: „Każda strata jest nierozpoznanym zyskiem”, nie zrezygnowałam. W międzyczasie wystartowałam w konkursie wspierającym innowacyjne przedsięwzięcia, finansowanym ze środków Unii Europejskiej i udało mi się go wygrać. Gdyby nie współudział dotacji, nigdy nie powstałaby placówka takiej jakości, jak jest.

Czy w tej chwili jakakolwiek inna placówka stomatologiczna mogłaby się równać z Primadentem?

Z całym szacunkiem dla mojej konkurencji uważam, że Primadent jest bezsprzecznie absolutnym liderem pod każdym względem. Ta placówka zrodziła się z wielkiej pasji i bardzo ciężkiej pracy. Przy jej projektowaniu pracowało bardzo wielu ekspertów, konsultowałam każdy etap z najlepszymi stomatologami w Polsce i na świecie. Wielu z nich czuło się wyróżnionych, że zostało zaproszonych do współpracy przy tak innowacyjnym projekcie. Primadent to nie tylko unikalny sprzęt, o jakim marzy każdy stomatolog. Wiele urządzeń to jedyne egzemplarze w tej części Europy. Współczesna stomatologia to stomatologia cyfrowa, np. zdjęcia rentgenowskie wykonuje się na fotelu a efekt widać natychmiast na monitorze, dawka promieniowania jest znikoma. Tomografia komputerowa pozwala na precyzyjne, trójwymiarowe zbadanie każdej części jamy ustnej. Możliwości diagnostyczne tego modelu tomografii stomatologicznej są niewyobrażalne i przypominają to, co czasami oglądamy w filmach science-fiction. Standardem w stomatologii staje się praca w powiększeniu, co dla Pacjenta oznacza bardziej precyzyjny zabieg. Jako jedna z niewielu firm w Polsce mamy trzy mikroskopy stomatologiczne. W każdym gabinecie jest też sterowane przez komputer urządzenie pozwalające na bezbolesne znieczulenie. Moim priorytet jest bezpieczeństwo Pacjentów, procesy sterylizacji w dużym stopniu są zautomatyzowane, co eliminuje możliwość jakichkolwiek niedoskonałości. Jestem szczególnie dumna z bloku zabiegowego, czyli tzw. sali operacyjnej i sali wykładowej. Jesteśmy nastawieni na edukację, więc będziemy organizować kursy i zapraszać wykładowców, a możliwość transmisji z gabinetów pozwoli lekarzom śledzić zabiegi na żywo. Sala wykładowa będzie nam też służyć jako sala integracyjna. Pracuje u nas ok. 40 osób tworzących bardzo zgrany zespół i dlatego zależy nam na spotkaniach po pracy. W tym roku po raz pierwszy zorganizujemy spotkanie świąteczne dla zespołu Primadentu już w nowej siedzibie. Mam nadzieję, że odwiedzi nas Mikołaj…

Wszystko, o czym Pani mówi, robi ogromne wrażenie.
Jeśli chodzi o usługi to, kto i z jakich może korzystać w Primadencie?


Zapewniamy pełną kompleksowość usług dla wszystkich Pacjentów, nasze usługi szczególnie cenią sobie dzieci. Każda grupa wiekowa wymaga nieco innej opieki i u nas jest ona zagwarantowana. Np. wyszkolone higienistki prowadzą wizyty adaptacyjne dzieci, by mogły poznać gabinet, działanie urządzeń, przebieg zabiegów. Staramy się, by wszystko było przyjazne dzieciom, ponieważ pierwsza wizyta jest niezwykle ważna. Ilość atrakcji dla dzieci i młodzieży jest tak duża, że chyba wkrótce rodzice będą mówić: „Bądź grzeczny, bo nie pójdziesz do Primadentu!”. Nie chcę zdradzać wszystkich tajemnic i niespodzianek. Nie zapominamy też o dzieciach poszkodowanych przez los – niepełnosprawnych. W przypadku leczenia takich Pacjentów najczęściej konieczne jest znieczulenie ogólne, które również stosujemy.

Niewielu jest lekarzy, którzy chcą leczyć dzieci niepełnosprawne…

To przykre, ale prawdziwe. Brakuje placówek, jak nasza, które podejmują się leczenia takich dzieci. Cieszę się, że podopieczni Fundacji Śnieżka i Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci z Łąki, to nasi Pacjenci. Niektóre rodziny pokonują kilkaset kilometrów, by móc leczyć u nas swoje dzieci. Chłopczyk z bardzo ciężką wadą serca, który do Rzeszowa jechał 600 km, bo nikt nie chciał podjąć się leczenia, jest już zdrowy po operacji serca. Leczenie tego chłopczyka było jednym z najtrudniejszych w moim życiu, ale dziś jest dla mnie źródłem wielkiej satysfakcji.

Primadent jest nastawiony na leczenie dzieci?

Tak, bardzo chciałabym, aby dzieci czuły się tu dobrze, więc poza atrakcjami dla dzieci o których wspominałam, zapewniamy nad nimi opiekę podczas, gdy rodzice są na leczeniu. Myślę, że rzadko które przedszkole jest tak przygotowane dla dzieci, jak nasza placówka.

Jak widzi Pani przyszłość firmy?

Chciałabym połączyć stomatologię z medycyną estetyczną, ponieważ idą one w parze, a często samo poprawienie uśmiechu nie zawsze wystarczy. W budynku jest jeszcze miejsce, gdzie mogłyby mieścić się gabinety medycyny estetycznej, więc może uda mi się wprowadzić i ten pomysł w życie. Mam jeszcze kilka projektów, nad którymi pracuję, ale to temat na następny wywiad.